|
Jerzy Zubaczek
|
|
Z uporem maniaka studiowałem dalej na politechnice (teraz sztokholmskiej), aż mi się udało ją ukończyć w połowie lat 70tych. Pracowałem najpierw przez długie lata w szwedzkim odpowiedniku UDT (dozór techniczny), a ostatnie 6 lat w odpowiedniku PCA (centrum akredytacji). Mieszkam z żoną Basią i 20-letnim synem Filipem tuż pod Sztokholmem, a córka Helena (lat 23) przebywa od kilku lat w Paryżu. wrzesień 2002 |